foto01 foto02 foto03 foto04 foto05 foto06 foto07 foto08 foto09 foto10 foto11 foto12 foto13
DaneDane urzęduUrząd Gminy Dubeninki
ul. Mereckiego 27
19-504 Dubeninki
Godziny Godziny otwarcia urzędu Poniedziałek - Piątek: 7:30 do 15:30 Kontakt Kontakt Tel / fax: 87 6158137
E-mail: sekretarzug@dubeninki.pl

- mapa gminy.png

Wydrukuj stronę Poleć znajomemu
x

Zapraszam do obejrzenia strony Szlaki turystyczne - Turystyka - Dubeninki gmina wiejska.

 

Pobierz PDF

Szlaki turystyczne

 
 
Wykorzystano opracowanie Pana Ryszarda F.Dutkiewicza "Szlakami Ziemi Gołdapskiej"

pieszo

szlak zielony

Ryszard F. Dutkiewicz

 

Do serca Puszczy Rominckiej

Szlak zielony stanowi fragment między narodowego szlaku E-11. Prowadzi on znad wschodniego brzegu jeziora Gołdapiwo w pobliżu Kruklanek, gdzie opuszczamy szlak niebieski - do Stańczyk na skraju Puszczy Rominckiej. Szlak wiedzie początkowo przez północną część Puszczy Boreckiej, wchodzi na Garb Szeski i Obniżeniem Gołdapy dochodzi do zachodniego skraju Puszczy Rominckiej. Tu szlak, przepięknym krajobrazowe i urozmaiconym lasem puszczańskim, prześlizguje się wzdłuż granicy z Rosją, by doliną Błędzianki - „międzynarodowej" rzeczki - dojść do jedynych w swoim rodzaju mostów w Stańczykach. Wędrując szlakiem zielonym mamy możliwość napotkania najprzeróżniejszych form polodowcowego krajobrazu, szczególnie w paśmie Wzgórz Szeskich oraz na terenie Puszczy Rominckiej. Interesujące widokowo miejsca napotkamy na szczycie Pięknej Góry oraz na koronie mostów w Stańczykach - 36 m nad poziomem dna imponującej doliny Błędzianki. Szlak biorąc swój początek na Ziemi Węgorzewskiej, w sposób naturalny dzieli się na trzy odcinki: z Jasieńca do Czerwonego Dworu (18 km), z Czerwonego Dworu do Gołdapi (32 km) i z Gołdapi do Stańczyk (36 km). Najtrudniej dostępną miejscowością jest tu niewątpliwie Czerwony Dwór, mający jedynie połączenie PKS z Oleckiem. Jasieniec leży na trasie do Kruklanek, zaś Gołdap i Stańczyki (Błąkały) posiadają bogate połączenie ze światem.

0,0 km. Wychodzimy od Bursy Szkolnej, będącej również schroniskiem PTSM, mijamy ciekawy architektonicznie budynek Polsportu w pochodzącym jeszcze z okresu przedwojennego parku rekreacyjnym i dochodzimy do skrzyżowania z ulicą Wolności Kilkadziesiąt metrów za skrzyżowaniem - kościół parafialny pw.św. Leona. Kilkadziesiąt metrów za kościołem trafiamy na główne skrzyżowanie dróg wchodzących do Gołdapi. Skręcamy w lewo i ul. Królewiecką, mijając Urząd Pocztowy, wchodzimy na centralnie położony Plac Zwycięstwa. Kierujemy się na północ w ul. Lipową. Po lewej stronie wyrasta ponad dolinę rzeki Gołdapy wyniosła sylwetka gotyckiego kościoła z XVI w. pw. Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła. Z prawej strony ulicy park z pomnikiem Immanuela Kanta, niemieckiego filozofa i myśliciela. Wędrujemy dalej ulicą Lipową, przekraczamy most na Gołdapie i dochodzimy do stacji kolejowej. Kierujemy się w prawo od Dworca, w ulicę Kolejową i wychodzimy z miasta. Na skrzyżowaniu ulic: Kolejowej z Boczną i Suwalską kierujemy się w lewo.

4,5 km. tuż przy Tartaku, na końcu ul. Suwalskiej, spotykamy ponownie szlak czerwony, z którym będziemy wędrować na odcinku do Botkun. Przekraczamy niewielki mostek na strumieniu i rozpoczynamy wędrówkę południowym krańcem Puszczy Rominckiej, wzdłuż drogi krajowej nr 651. Po 2, l km dochodzimy w kilkunastometrowym obniżeniu drogi do rozwidlenia. W prawo odchodzi żwirowa droga do Kolniszek, przez tereny zakładu rolnego Botkuny. My idziemy prosto, przez mostek na niewielkim cieku - dopływie Jarki.

7,1 km. Droga przechodzi pod wiaduktem kolejowym, za którym z prawej strony widzimy zabudowania dworca kolejowego Botkuny i place składowe pozyskiwanego w okolicznych lasach drewna. Szlak czerwony skręca w prawo. Po ok. 200 m dochodzimy do przystanku PKS a nieco dalej, przekraczamy most na Jarce. Na zakręcie szosy opuszczamy ją, skręcając w lewo w las.

7,7 km. Zagłębiamy się w las, w przeważającej części liściasty. Porasta on część Puszczy, która silnie pofalowaną powierzchnią obniża się powoli ku leżącemu na zachodzie jezioru Gołdap. Brukowa, często przechodząca w żwirowo-brukową, droga wiedzie nas na północ. Mijamy kilka krzyżujących się z nią dróg leśnych, leżącą 1,5 km od wejścia w las leśniczówkę i wyraźnie rozgraniczone wiekowe kultury leśne. Fragmentami droga jest wysadzona dębami. Wznosi się ona i opada, choć wyraźnie pnie się do góry.

10,0 km. Mijamy ambonę myśliwską, potem szkółkę leśną. Widać na drzewach porosty. Powierzchnie kory na niektórych częściach drzew zasłonięte są brodami porostów nawet w 70-80%. Znak to, iż powietrze Jest tu wyjątkowo czyste i pozbawione tlenków siarki.

10,7 km. Mijamy dwa paśniki. Droga po osiągnięciu maksymalnego przewyższenia opada wyraźnie do dołu. Zarasta też trawą- widać jest słabiej uczęszczana. Mijamy w obniżeniu bagienka po obustronach drogi.

11,6 km. Dochodzimy do skrzyżowania. Szlak skręca tu w prawo, w drogę leśną. Pojawiają się drzewa iglaste. Po 100 m mijamy następny paśnik. Kilometr dalej - na rozwidleniu - kierujemy się w lewo, ostro pod górę, wokół wyraźnie zarysowanego wzgórza, porośniętego młodnikiem. Zaraz też, zataczając łuk w prawo, opada i doprowadza nas wśród dominujących tu znowu drzew liściastych i krzewów do łąki.

13,3 km. Tuż przed nią pojawia się niepozorna, odbijająca w prawo, droga. Schodzimy nią dość ostro w dół, terenem podmokłym, w dolinkę niewielkiego cieku. Przechodzimy go i podnosimy się na przeciwległe wzniesienie. Z lewej, potem z prawej strony prześwituj ą łąki puszczańskie. Przekraczamy mały ciek, mokrą łąkę i szerokim - podobnym do beskidzkiego - traktem, dochodzimy do żwirowej drogi biegnącej z Jurkiszek na północny wschód, ku granicy państwa.

13,9 km. Kierujemy się w lewo, do Czarnowa Średniego. Po ok. 20 metrach rozwidlenie, na którym wybieramy lewą główną odnogę.Droga prowadzi nas przez las mieszany. Mijamy słupy telegraficzne z pozrywanymi przewodami. Po.kilometrze otwierają się po obu stronach łąki i wchodzimy na teren osady. 80 m dalej granica rezerwatu Mechacz Wielki.

15,6 km. Mijamy tablicę z opisem rezerwatu, przechodzimy nad przepustem rzeczki Czarnej i kierujemy się drogą na wschód. Po prawej stronie - w wyraźnym obniżeniu terenu - torfowiska rezerwatu.

16,1 km. Na rozwidleniu wybieramy prawą drogę, i wędrujemy nią pośród łąk i zarośli około 300 m. Wchodzimy w las mieszany. Z prawej strony towarzyszy nam niecka torfowiska.

16,8 km. Dochodzimy do rozwidlenia, na którym skręcamy w lewo, w nieco węższą leśną drogę. Prowadzi nas ona dość urozmaiconym terenem, to opadając, to wznosząc się, utrzymując generalnie kierunek wschodni. Po drodze mijamy szkółkę leśną, paśnik kierunek ambony myśliwskie. Nieco dalej przepust małego strumyka i skrzyżowanie z drogą, która biegnie z Pluszkiejm ku granicy.

18,5 km. Wychodzimy na bruk i skręcamy w lewo, idąc za drogą. Po 700 m mijamy dochodzącą z prawej strony mniejszej rangi drogę leśną, 600 m dalej inna dochodzi z lewej. Tuż za nią skręcamy łukiem w prawo, w zwykłą piaszczystą drogą leśną. Idziemy nią na wschód. Oddalona o 350 m towarzyszy nam z lewej strony granica państwa.

20.4 km. Spotykamy drogę przychodzącą z prawej. Tuż przy niej pojawia się tablica informująca o rezerwacie przyrody „Boczki"

20.5 km. Trzymamy się dotychczasowego traktu. Mijamy dochodzącą z lewej niewyraźną odnogę. Główna droga wiedzie ku południowi, cały czas u podnóża wysokiego wzniesienia, widocznego niekiedy z lewej strony. Po 500 m mijamy kolejne dwie boczne drogi. Towarzyszy nam las mieszany, z lewej przerzedzony nieco na zboczu wzniesienia. Droga, która pojawia się z lewej strony, po kolejnych 600 m, wiedzie prosto na północ, w zachodnie zbocze Królewskiej Góry, najwyższego wyniesienia tej części Puszczy.

21,8 km. Pojawia się rozjazd, skręcamy w lewo i po raz kolejny podejmujemy wędrówkę na wschód. Na kolejnym rozwidleniu skręcamy w prawo, w drogę wiodącą nas pod górkę. 100 m dalej kierujemy się ostro w lewo. Droga wyraźnie ponownie skręca pół kilometra dalej. Wędrujemy pośród rosnących po obu stronach krzewów i trzymając się na kolejnych rozwidleniach głównej drogi. Mijamy po prawej trzy stare buki, potem paśnik. Przy nim - rozwidlenie. Dochodzimy do drogi, która biegnie od granicy.

24,2 km. Skręcamy za paśnikiem w prawo, i wędrując żwirowo -brukową drogą kierujemy się na wschód. Kolejny paśnik spotykamy 400 m dalej. Idziemy prosto a na następnym rozwidleniu - w lewo. Towarzyszą nam bagna, otaczające główne koryto B ludzi. Znów na rozwidleniu wybieramy lewą odnogę, by po 200 m napotkać po prawej stronie drogi kolejny paśnik. Na pobliskim rozwidleniu idziemy w prawo i po 300 m przechodzimy mostek na Bludzi.

26,6 km. Za mostkiem, na kolejnym rozwidleniu kierujemy się w lewo, mijając młodniak. Po kilometrze drogi dochodzimy do umieszczonej na brzozie ambony. Naszej wędrówce towarzyszą teraz brzozy, wysadzone wzdłuż drogi. Na kolejnym rozstaju idziemy w lewo, dochodząc do mostka na Błędziance.

28,0 km. Za mostkiem wędrujemy aż do znaku zakazu ruchu pojazdów, potem młodym lasem, mijając po drodze nieco więcej niż dotychczas dębiny. Po prawej prześwituje dolina Błędzianki. wchodzimy w starszy, nieco gęstszy las, potem znowu pojawia się młodnik. Na rozwidleniu udajemy się w lewo, wędrując około 700 m płaskim terenem. Dochodzimy do skrzyżowania.

30,0 km. Przechodzimy skrzyżowanie na wprost i mijając kolejną drogę, która dochodzi z lewej, trafiamy na stojącą tuż przy siatce ogrodzenia ambonę. Kręta, żwirowa droga prowadzi nas około kilometra lasem - głównie świerkowym do rozwidlenia.

31,0 km. Uważnie śledząc znaki, udajemy się w prawo, aby wkrótce ponownie skręcić w prawo, w niewyraźną drogę leśną. Przechodzimy skrzyżowanie i obniżamy się do przepustu na małej bezimiennej rzeczce. 200 m dalej osiągamy skraj lasu, otoczonego ogrodzeniem.

32,4 km. Polną drogą, prowadzącą nas wśród pól, docieramy do gościńca i skręcamy w lewo. Przed nami z prawej roztacza się interesujący widok na dolinę Błędzianki. Po lewej mijamy gospodarstwa i schodzimy drogą w dół, osiągając na koniec szosę Gołdap-Żytkiejmy. Tu skręcamy w lewo i przechodzimy obok zabudowań leśniczówki Błędziszki. Przechodzimy obok
przystanku PKS i tuż za nim skręcamy na prawo, w leśną, Opisałem tu trzeci odcinek, wiodący z Gołdapi przez Puszczą Romincką do Stańczyk. Wędrówką najlepiej rozpocząć od stacji dolnej wyciągu narciarskiego Centrum Sportowo-Rekreacyjnego Piękna

Góra (Zajazd pod Piękną Górą) albo też od schroniska PTSM piaszczystą drogę wyprowadzającą nas pod górkę płaskim terenem mieszanym lasem. Mijamy dochodzącą z lewej drogę, i trafiamy na drewniany mostek. Po prawej łąka, teren pofałdowany, zaś kręta droga prowadzi nas do kolejnego skrzyżowania. Przechodzimy je w prawo w dół. Dochodzimy do strumyka. Wkrótce spotykamy kolejny i dochodzimy do mostów w Stańczykach.

34,7 km. Za mostami kierujemy się ku szosie, i wędrując w prawo, w dół, mijamy tablicę administracyjną Stańczyk, wchodzimy między zabudowania.

35,5 km. Kończymy wędrówkę przy przystanku PKS, tuż za stojącą po lewej stronie drogi kapliczką.

 

pieszo

szlak czerwony

Ryszard F. Dutkiewicz

 

Skrajem Puszczy Rominckiej

Szlak czerwony prowadzi z Gołdapi, skrajem Puszczy Rominckiej do Stańczyk, stąd - wzdłuż doliny Bfędzianki - przez Maciejowięta, zachodnim skrajem jeziora Pobłądzić, przez Rakówek, Okliny, schodzi do Rutki Tartak, wędruje przez Becejty, Puńsk, Sejny, by przez Puszczą Augustowską przejść w dolinę Biebrzy do Jastrzębnej. Znany jako „suwalski gigant"długością swoją (ok. 178 km) konkurować może ze szlakami polskich gór i pogórza. Łączy obszary, graniczące z trzema różnymi państwami. Pozwala przewędrować krainy o odmiennej fizjografii, bogactwie przyrodniczym i kulturze materialnej człowieka. Odcinek z Sejn do Pobłędzia opisany został przez Stefana Maciejewskiego w przewodniku „Szlakami północnej Suwalszczyzny". Odcinek Gołdap - Pobłędzie wiedzie „szlakiem opuszczonych semaforów ". Biegnie po nasypie dawnej linii kolejowej do Żytkiejm, kluczy obok i nań wraca. Oprowadzając nas po nieodległych, a interesujących miejscach, trafia zawsze na szlak, który już dawno zapomniał jak pachnie parowozowy dym, jak parzą świetlane iskry.

0,0 [46,5] km. Początek szlaku napotkamy na przystanku PKS przy dworcu PKP w Gołdapi. Stad należy skierować się na wschód, początkowo równolegle do torów. Przy wejściu w ulicę Kolej ową spotykamy szlak zielony. Pozostawiamy go po 300 m i skręcamy przez przejazd kolejowy w ulicę l Maja. Przy najbliższym skrzyżowaniu wędrujemy prosto, w ulicę Świerkową, która prowadzi nas na skraj Lasu Kumiecie.

1,2 [453] km. Na skrzyżowaniu dróg gruntowych wybieramy ścieżkę w las, odchodzącą pomiędzy nimi w kierunku wschodnim - nieco ku pomocy. Po ok 500 m spotykamy drogę leśną i skręcamy w lewo. Wędrujemy niecały kilometr lasem sosnowo-świerkowym.

2,6 [43,9] km. W prawo odchodzi kolejna leśna droga. Wędrujemy nią na wschód, mijając po drodze zabudowania ośrodka wypoczynkowego Witał (niegdyś słynnego RTV). Po ok 500 m poprzecznie do naszej drogi przechodzi nasyp dawnej linii kolejowej do Wystruci. Idziemy dalej, mijamy po prawej basen przeciwpożarowy i zaraz, koło ogrodzenia zabudowań dawnej stołami, skręcamy w lewo - w ścieżkę pośród krzaków. Po 300 m znajdujemy się obok ośrodka wypoczynkowego PSS "Społem". Schodzimy na brzeg jeziora Gołdap, Stąd szlak biegnie na południe.

3,8 [42,7] km. Idziemy początkowo tuż przy wodzie, a od Rybakówki drogą żwirową prowadzącą do plaży miejskiej.

5,6 [40,9] km. Przechodzimy przez parking obok nowoczesnego ośrodka szkoleniowo-wypoczynkowego OHP, obiektów Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gołdapi (plaża miejska, wypożyczalnia sprzętu pływającego, hotel, pole namiotowe) i wędrujemy dalej ulicą Stadionową Mijamy po prawej Stadion Miejski, przechodzimy most na Gołdapie i przejazd kolejowy na linii do Ełku. Dochodzimy do skrzyżowania z szosą Gołdap - Żytkiejmy. Z prawej obiekty tartaku.

6,8 [39,7] km. Spotykamy tu znów szlak zielony, z którym powędrujemy szosą przez najbliższe 2,5 km. Kierujemy się na wschód. Po mniej więcej kilometrze, z prawej strony odsłania się widok na obniżenie ku południowi. W prawo odchodzi droga do gospodarstwa rolnego w Botkunach i pobliskiej wsi Kolniszki, gdzie znajdują się ślady dawnego grodziska. Idziemy prosto pod górę, by po chwili dojść do wiaduktu kolejowego - biegnącej cały czas po lewej - linii kolejowej.

9,1 [37,4] km. Tuż za wiaduktem skręcamy w prawo, pozostawiając szlak zielony biegnący dalej na północ. Brukową, w dość kiepskim stanie, drogą przechodzimy przez skład drewna, by po kolejnych 300 m dojść do granicy lasu. Leśną drogą wędrujemy prawie dwa kilometry i dochodzimy do kolejnego wiaduktu, tym razem na nieczynnym już odcinku linii kolejowej do Żytkiejm. Skręcamy w lewo tuż przed nim, wchodzimy na nasyp, i po ok. 200 m dochodzimy do zespołu dwóch mostów kolejowych na Jarce. Przerzucone są one przez dolinę niewielkiej tu rzeki, na wysokości 15 m. Nie są tak wielkie jak dużo słynniejsze w Stańczykach, niemniej - robią wrażenie. Jeszcze 900 m wzdłuż nasypu, porośniętego po obu stronach mieszanym drzewostanem. Dochodzimy do małej polanki z lewej strony, przez którą biegnie licha, wyboista droga polna. Idziemy nią, by po kilometrze dotrzeć do szosy Gołdap - Żytkiejmy we wsi Galwiecie.

13,6 [32,9] km. Przekraczamy szosę obok przystanku PKS i wędrujemy prosto obok osiedla. Po około 250 m pozostawiamy z prawej strome zejście do dawnego pałacu w Galwieciach (obecnie zakład rolny), i po kolejnych 130 m dochodzimy do skrzyżowania przy wadze samochodowej. Tu skręcamy w lewo i zakreślamy półkilometrowy łuk na północ ku wschodowi), aby obejść tereny zakładu rolnego. Po kolejnych 100 m stajemy na skrzyżowaniu polnych dróg, gdzie kierujemy się w lewo pod górkę.

14,2 [32,3] km. Wędrujemy piaszczystą drogą, dochodząc do rozwidlenia wśród pól i zabudowań osady Czamówko (15,5 km). Tu kierujemy się w prawo, i drogąw kierunku Pluszkiejm, dochodzimy do nasypu kolejowego, który opuściliśmy przed Galwieciami. Skręcamy w lewo i mając po prawej zabudowania wsi i szosę, obchodzimy Pluszkiejmy od północy. Wędrując tak l,5 km dochodzimy do resztek zabudowań stacji kolejowej w Budwieciach. Wchodzimy na szosę, która prowadzi do osady leśnej Boczki. Za nami po prawej wiadukt ponad linią kolejową, przed nami rozległe obniżenie, w którym rozsiadły się zabudowania wsi Budwiecie. Po 1400 m dochodzimy do rozwidlenia. W lewo dalej biegnie szosa, w prawo lokalna droga, obchodząca od zachodu rozległe wyniesienie morenowe, kierująca się do Rogajn.

20,2 [26,3] km. Idziemy prosto na wschód starą, bardzo rozjeżdżoną drogą. Droga wprowadza nas w Puszczę - wyraźnie na wschód. Trakt, którym wędrujemy jest miejscami mocno porośnięty trawami i krzewami. Mimo to, łatwo utrzymać kierunek, bowiem droga jest szeroka i wyraźna. Dochodzimy tak do zwornika sześciu dróg na północno-wschodniej krawędzi garbu. Z prawej strony starodrzew. Z lewej strony kamień graniczny oddziałów 354/355 i 384/383.

21,2 [25,3] km. Trzymając się poprzedniego kierunku wchodzimy w zarośniętą, obniżającą się ku wschodowi drogę. Klucząc pomiędzy błotnistymi koleinami, pośród pokrzyw i szczawiu, schodzimy w obszar wilgotnych łąk. Przechodzimy obok zabudowań osady Markowo i drogą skręcającą łagodnie na prawo, przechodzimy nad niewielkim strumykiem, odwadniającym łąki po prawej. Idziemy prawą drogą, wzdłuż skraju niewysokiego lasu.

22,3 [24,2] km. Po lewej rozlewisko utworzone przez bobry na małym cieku. Wędrujemy dalej na wschód. Droga podnosi się i wyprowadza nas na skrzyżowanie. Wędrujemy w lewo, mijamy paśnik po prawej i na kolejnym rozwidleniu - w lewo. Z lewej łąka, w prawo odbija wąska, stromo pod górę biegnąca droga. Skręcamy w nią, by po 300 m dojść do kolejnego zakrętu w prawo. Stoi tu kamień graniczny oddziałów 348 i 319. Idziemy na południe, po 200 m jesteśmy na szczycie wzgórza dominującego w tej okolicy. Schodzimy ze wzgórza. Droga biegnie przez plac składowy tartaku i wyprowadza nas przed bramę. Skręcamy w lewo i po kilkuset metrach stoimy na moście na Bludzi.

25,5 [21,0] km. Przekraczamy rzekę i opuszczamy zakręcającą w lewo bitą drogę. Podejmujemy wędrówkę na prawo od przydrożnej kaplicy, drogą wspinającą się na górujące 30 m nad doliną rzeki wzgórze, z którego roztacza się wspaniały widok na Puszczę Romincką. Na rozwidleniu dróg idziemy w lewo, wychodzimy na północny skłon wzgórza, gdzie przy dobrej pogodzie horyzont odsuwa się na kilkanaście kilometrów. Droga zakręcając na wschód doprowadza nas do wsi Żabojedy. Dochodzimy do rozwidlenia dróg, na którym stoi krzyż przydrożny.

28,1 [18,4] km. Idziemy drogą na północ, dochodząc do granicy zwartego lasu, otoczonego tu wysokim płotem z siatki drucianej. Idąc przy siatce robimy duży łuk w prawo. Stromym erozyjnym jarem podnosimy się na wysoki lewy brzeg głębokiej doliny Błędzianki.

31,8 [14,7] km. Przechodzimy koło hotelu robotników leśnych i podnosimy się nieco w górę, trzymając się prawego zbocza doliny. W lewo odchodzi, obniżająca się, zalesiona droga przez groblę, na drugą stronę doliny. Idziemy prosto, przechodzimy obok zabudowań leśnictwa „Dziki Kąt". Po kilkuset metrach wychodzimy na odsłonięte od wschodu zbocze doliny. Z prawej widać porozrzucane zagrody wsi Będziszewo. W lewo, po drugiej stronie doliny na kopulastym spłaszczonym wzgórzu - zabudowania wsi Błędziszki. Droga oddala się od doliny rzeki. Spotykamy drogę przychodzącą z prawej, i trzymając się pierwotnego kierunku marszu pook. 1,2
km - dochodzimy do szosy Gołdap - Żytkiejmy w centrum wsi Błąkały.

34,3 [12,2] km. Tu skręcamy w prawo i obok sklepu spożywczego dochodzimy do przystanku PKS. Zaraz za przystankiem szlak skręca w lewo. Wędrujemy ukosem przez łąkę, następnie podnosimy się na niewielkie wzgórze. Schodzimy na nasyp kolejowy, i z nim w lewo docieramy do mostów w Stańczykach. Około 20 m przed nimi szlak gwałtownie skręca w prawo.

36,3 [10,2] km. Schodzimy stromym garbem, obok tradycyjnego miejsca obozowania harcerzy Chorągwi Białostockiej ZHP w kierunku szosy Błąkały - Maciejowięta. Po przeciwnej stronie szosy, w głębokiej dolinie leżą dwa jeziorka - zwane Dauble. Naprzeciwległym zboczu znajduje się pole namiotowe. Wędrujemy w dół, szosą w kierunku zajazdu, mijamy go i przez mostek na Błędziance skręcamy w lewo. Przechodzimy obok przystanku PKS, murowanej kapliczki i na zakręcie szosy, przed zabudowaniami, skręcamy w prawo. Lokalna droga prowadzi nas zboczem doliny, w górę.

37,5 [9,0] km. Droga, częściowo skryta pod parasolem gałęzi, doprowadza nas do szosy, ciągnącej się w stronę Maciejowięt skrajem wyniosłej wierchowiny. Idziemy w prawo. Na łagodnym zakręcie szosy mijamy po lewej - wpisany w południowy stok wzgórza miejscowy cmentarz. Dochodzimy do wsi. Dziś liczy ona niewiele domów. Wkrótce kończy się szosa.

38,9 [7,6] km. Skręcamy w lewo i drogą śródpolną wędrujemy ku ścianie lasu. Po 2 km marszu w kierunku pómocno-wschodnim przechodzimy niewielką rzeczkę. Dochodzimy do wiaduktu znanej nam już linii kolejowej. Z prawej strony wiaduktu, nie przechodząc pod nim, drogą w prawo wchodzimy na nasyp, który opuściliśmy w Stańczykach. Dochodzimy nim do terenu dawnego dworca kolejowego Golubie.

41,8 [4,7] km. Kiedy nasyp przebiegając w niewielkim wykopie, zaczyna wykręcać ku północy, odchodzimy od niego, i drogą w prawo kierujemy się na wschód, ku widocznemu w oddali wzgórzu. 700 m dalej pojawia się rozdroże; w lewo droga prowadzi przez Puszczę do Deguć, w lewo na południe - do Prawego Lasu. My skręcamy w prawo i niedługo potem, w okolicy transformatora w lewo, w drogę, która zaprowadzi nas prosto do Pobłędzia.

43,2 [3,3] km. Droga, stanowiąca niegdyś oś wsi powoli opada, kierując się zbieżnie do podążającego z lewej - nasypu kolejowego. 1,2 km dalej wchodzimy na nasyp kolei, którą w czasie II wojny światowej Niemcy wywozili z głazowisk w Bachanowie i Błaskowiźnie kruszywo kamienne do budowy umocnień wojennych na Mazurach (m.in. kwatery Hitlera w Gierłoży koło Kętrzyna). Około 300 m dalej osiągamy kolejny raz "nasz nasyp", biegnący tu w głębokim wykopie. W prawo widać południowy kraniec jeziora Pobłędzie, z lewej zalesione wzniesienie. To tajemnicza Zamkowa Góra (zwana też Piłkalnią, 278 m), niegdyś grodzisko, kryjąca na swoich stokach jaćwieskie kurhany. Kroczymy nasypem, który powoli wykręca ku północy i zbliża się do zabudowań dawnego dworca w Pobłędziu. Tuż przy budynkach stacyjnych, ulokowanych w poszerzonym wykopie, skręcamy w prawo i po ok. 100 m dochodzimy do drogi biegnącej przez wieś wzdłuż jeziora. Skręcamy w lewo, i mijając stary, zapuszczony cmentarz ewangielicki, idziemy do oddalonego pół kilometra dalej skrzyżowania. Dochodząc doń mijamy po lewej początek rowu przeciwczołgowego. Tuż za nim przekraczamy w głębokim rowie płynący strumień, który z kilkoma innymi odwadnia okoliczne mokradła. Z prawej dochodzi droga z Rakówka, na południu 2 m niżej od nas kotlina Jeziora.

46,5 [0,0] km. Na skrzyżowaniu spotykamy szlak żółty, biegnący z lewej od Żytkiejm, w prawo - na niewielkim odcinku razem z „czerwonym gigantem" - w stronę Suwalskiego Parku Krajobra- zowego. Tu kończymy naszą wędrówkę. Do przystanku PKS w Skajzgirach mamy 1,5 km, do Żytkiejm - 5,7, do'0klin - 7

Dubeninki gmina wiejska
ul. Mereckiego 27
19-504 Dubeninki
pow. gołdapski, woj. warmińsko-mazurskie
tel.: 87 615-81-37, fax: 87 615-81-37, email: sekretarzug@dubeninki.pl; skarbnikug@dubeninki.pl
projekt i hosting: INTERmedi@  |  zarządzane przez: CMS - SPI
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8 Strona zgodna z WCAG 2.0 AA
Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
x